samebody blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

The Offspring – Have you ever !!!

Spadam! Spadam!
Czy kiedykolwiek chodziłeś po pokoju
Choć zdawało się, że to on krąży wokół ciebie?
Jakby niewidzialna smycz ciągnęła cię do przodu
Czy kiedykolwiek byłeś w jakimś miejscu
I kojarzyłeś wszystkie twarze
Dopóki się nie zorientowałeś, że naprawdę nikogo tam nie znałeś

Ja to wiem…

Czasami moja dusza jest zamknięta i z dala od umysłu śpi, szalona
Czasem jestem przygaszony, nie znam czasu

… Jak ty teraz?

Spadam! Spadam !

Czy kiedykolwiek chowałeś twarz w dłoniach
Bo nikt wokoło cię nie rozumiał?
I tylko kruchy pomysł pozwolił ci żyć…
Czy kiedykolwiek czułeś coś więcej od człowieka
Który wygrał w życiu wszystko?
A co mogłoby dać ci spełnienie było za daleko…

Ja to znam…

Kiedyś spróbuję znowu, nie będę udawał
Tym razem na zawsze
Kiedyś wyprostuję swoje życie
Lecz nie dziś…
… Czy ty teraz?

Czasmi moja dusza jest zamknięta i z dala od umysłu śpi, szalona
Czasem jestem swoim najgorszym przyjacielem
… Czy ty kiedyś… ?

Kiedyś spróbuję znowu, nie będę udawał
Tym razem na zawsze
Kiedyś wyprostuję swoje życie
Lecz nie dziś…
… Czy ty teraz?

Kiedy prawda odchodzi
Wszyscy zostają
Bo prawda jest taka, że za przestępstwo się płaci
Więc jeśli ty odejdziesz, kto tutaj zostanie?
Bo chciałbym myśleć, że świat jest lepszym miejscem

Kiedy prawda odchodzi
Wszyscy zostają
Bo prawda jest taka, że za przestępstwo się płaci
Więc jeśli ty odejdziesz, kto tutaj zostanie?
Bo chciałbym sprawić, żeby świat był lepszy

Kiedy prawda odchodzi
Wszyscy zostają
Bo prawda jest taka, że za przestępstwo się płaci
Więc jeśli ty odejdziesz, kto tutaj zostanie?
Bo chciałbym myśleć, że świat jest lepszym miejscem
Bo chciałbym zostawić ten lepszy świat
Chciałbym, żeby świat…

13.KoRn – Let’s get this party started..

kiedy to płacze,
zabierz mnie do innego miejsca,
którego nie znajdujesz zbyt często,
widzę kroczącą rodzinę,
zawsze myślę o,
byciu gdzieś indziej w czasie,
więc upadam,
upadam twarzą(?),
w rutynę,
wydaje się,
że nie mogę się wydostać,
proszę obudź mnie,
proszę oddaj mi choć część tego,
uczucia, które miałem

czasami chciałbym,
mógłbym być silnym jak ty,
to się nie liczy,
każdego razu gdy się budzę,
czuję jakoś tę prawdę,
z którą nie mogę sobie poradzić

zacznijmy tę imprezę,
mam dosyć błagania ciebie,
sprawiasz,
że czuję szaleństwo,
w które cię wpędziłem,
zacznijmy tę imprezę,
zmuszasz mnie,
żebym czuł się szalonym,
chcę być jedynym,
aby sprawić,
że będę coś znaczył

czas ucieka,
to sprawia,
że czuję się zadowolony,
z tym co kryję wewnątrz,
stała paranoja,
otacza mnie,
każdy kogo widzę,
jest na zewnątrz po to by mnie dopaść

więc upadam,
upadam twarzą,
w rutynę,
wydaje się,
że nie mogę się wydostać,
proszę obudź mnie,
proszę oddaj mi choć część tego,
uczucia,
które miałem

czasami chciałbym,
mógłbym być silnym jak ty,
to się nie liczy,
każdego razu gdy się budzę,
czuję jakoś tę prawdę,
z którą nie mogę sobie poradzić

zacznijmy tę imprezę,
mam dosyć błagania ciebie,
sprawiasz,
że czuję szaleństwo,
w które cię wpędziłem,
zacznijmy tę imprezę,
zmuszasz mnie,
żebym czuł się szalonym,
chcę być jedynym,
aby sprawić,
że będę coś znaczył

sprawiasz,
że czuję się szalony

czasami chciałbym,
mógłbym być silnym jak ty,
to się nie liczy,
każdego razu gdy się budzę,
czuję jakoś tę prawdę,
z którą nie mogę sobie poradzić

zacznijmy tę imprezę,
mam dosyć błagania ciebie,
sprawiasz,
że czuję szaleństwo,
w które cię wpędziłem,
zacznijmy tę imprezę,
zmuszasz mnie,
żebym czuł się szalonym,
chcę być jedynym,
aby sprawić,
że będę coś znaczył


  • RSS