samebody blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

Elektryczne Gitary – Dzieci !!!

Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły
zapaliły papierosy wyciągnęły flaszki
chodnik zapluły ludzi przepędziły
siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie

wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej hej

wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej hej

tony papieru tomy analiz
genialne myśli tłumy na sali
godziny modlitw lata nauki
przysięgi plany podpisy druki

wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej hej

wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej hej

wzorce przykłady szlachetne zabiegi
łańcuchy dłoni zwarte szeregi
warstwy tradycji wieki kultury
tydzień dobroci ręce do góry

wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej hej

wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy
hej hej la la la la hej hej hej hej

dzieci wesoło wybiegły ze szkoły
zapaliły papierosy wyciągnęły flaszki
chodnik zapluły ludzi przepędziły
siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie

KoRn – I’m Hiding !!

Może jestem szalony
Chodząc po drucie
Może jestem taki sam
Nic mnie już nie uniesie
Powiedz, gdzie mam zacząć
Myślę, że skończyłem
Teraz, czuję ból
Spraw by się oddalił

Może jestem winny
Może jestem kłamcą
Może jesteśmy tacy sami
Nic nie może zatrzymać ognia
Nie mogę poczuć mojego serca
Ale czuję wstyd
Nic nie mam więcej do powiedzenia
Wkrótce stąd odejdę

Te miejsca o których zawsze
Myślałem są utracone w czasie
Te twarze które mnie obrażają
Odwracam wzrok na nie i są moje

Ukrywam się, przed rzeczami które oni mówią
Czekając, później się ich pozbywając
Wracając do dnia wczorajszego
Mogłem latać…

Staram się znaleźć lepszą drogę
Ale jestem uwięziony, nie mogę uciec
Wszystko o czym myślę to wczoraj
Mogłem latać…

Może jestem szalony
Chodząc po drucie
Może jestem taki sam
Nic mnie już nie uniesie
Nie mogę poczuć mojego serca
Ale czuję wstyd
Nic nie mam więcej do powiedzenia
Wkrótce stąd odejdę

Te miejsca o których zawsze
Myślałem są utracone w czasie
Te twarze które mnie obrażają
Odwracam wzrok na nie i są moje

Ukrywam się, przed rzeczami które oni mówią
Czekając, później się ich pozbywając
Wracając do dnia wczorajszego
Mogłem latać…

Staram się znaleźć lepszą drogę
Ale jestem uwięziony, nie mogę uciec
Wszystko o czym myślę to wczoraj
Mogłem latać…

KoRn – Hollow Life !!

Nie chcąc upaść
Nie mogę pomóc sobie, w obliczu upadku, tym razem
Głęboko w tej dziurze moich czynów, nie potrafię uciec
Upadając cały czas

Dotarliśmy do tego miejsca
Upadając cały czas
Żyjąc w pustce
Zawsze mamy nadzieję
Czekamy na znaki
Puste życia(życia)

Bojąc się upadku
Poniżej mnie ziemia woła
Upadając tym razem
Rozdzierając
wszysktkie te rzeczy, które chciałem zatrzymać
Upadając cały ten czas

Dotarliśmy do tego miejsca
Upadając cały czas
Żyjąc w pustce
Zawsze mamy nadzieję
Czekamy na znaki
Puste życia

Czy ktokolwiek zastanawiał się, czemu patrzymy na niebo
Szukamy na próżno?Pytamy dlaczego?
Jesteśmy sami?Gdzie jest Bóg?
Patrzymy w dół?Nie wiemy?

Upadamy w przestrzeń
Nie potrafimy patrzeć w dół
Śmierć może przyjść
Znalazłem spokój
Co mam powiedzieć?
Czy żyję?
Czy zasnąłem?
Albo umarłem

(Chcąc spokoju)
Upadamy w przestrzeń
(Chcąc spokoju)
Nie potrafimy patrzeć w dół
Śmierć może przyjść
(Coś mnie trzyma)
Znalazłem spokój
(Coś mnie trzyma)
Chcę powiedzieć, moje całe życie
Czy śpię?
Upadamy…

Dotarliśmy do tego miejsca
Upadając cały czas
Żyjąc w pustce
Zawsze mamy nadzieję
Czekamy na znaki
Puste życia

Czy ktokolwiek zastanawiał się, czemu patrzymy na niebo
Szukamy na próżno?Pytamy dlaczego?
Jesteśmy sami?Gdzie jest Bóg?
Patrzymy w dół?Nie wiemy?

Tool – Reflection (Odbicie)

Doszedłem zaciekawiony bliżej do końca, jednak
Poza żałosną dziurą mojej pobłażliwości dla samego siebie.
Pokonany, przyzwalam i przybliżam się. Mogę znaleźć tu komfort.
Mogę znaleźć spokój w pustce. Jakie to żałosne.
To mnie przywołuje…

A w mych najciemniejszych momentach, słaby i szlochający.
Księżyc wyjawia mi tajemnicę. Mój powiernik.
Tak pełny i tak jasny jak ja, to światło nie jest moją własnością
Podobne jasne odbicia przelatują nade mną
Źródło jest jasne i nieskończone.
Ona wskrzesza tych bez nadziei
Bez niej jesteśmy martwymi dryfującymi satelitami.
A kiedy wyrywam swoją głowę, jestem bez wątpienia
Nie chcę być tu na dole karmiąc swój narcyzm
Muszę ukrzyżować swoje ego zanim będzie za późno
Modlę się żeby światło podniosło mnie
Zanim opadnę z sił.

Więc ukrzyżuj ego zanim będzie za późno
I zostaw za sobą to miejsce tak negatywne i ślepe i cyniczne
I wtedy zrozumiesz, że wszyscy jesteśmy jednym umysłem

Zdolnym do wszystkiego, co można sobie wyobrazić i wymyślić
Po prostu pozwól światłu dotknąć siebie i pozwól słowom rozlać się na wskroś
Po prostu pozwól im przelecieć i wynieść naszą nadzieję i rozsądek.

Zanim opadniemy z sił


  • RSS