samebody blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2004

Tool – Lateralus(boczny)

Czerń, po niej biel – są wszystkim co widzę w mym dzieciństwie
Czerwień i żółć następnie zmieniają ich miejsca, wyciągając się w moją stronę, pozwalając mi patrzeć,
jak poniżej, tak samo powyżej i poza, wyobrażam sobie,
wykreślony poza granicami przyczyn.
Pchnij otoczkę… zobacz jak się zgina.

Nadmyślenie, nadanalizowanie oddziela ciało od umysłu,
Powodując więdnięcie mej intuicji, gubiąc okazje, i muszę
nakarmić mą wolę by poczuć własną chwilę kreślącą drogę na zewnątrz granic.

Czerń, po niej biel – są wszystkim co widzę w mym dzieciństwie
Czerwień i żółć następnie zmieniają ich miejsca, wyciągając się w moją stronę, pozwalając mi zobaczyć,
Jest tak wiele jest więcej i dają mi znaki bym spojrzał na wskroś na te nieskończone możliwości.
jak poniżej, tak samo powyżej i poza, wyobrażam sobie,
wykreślony poza granicami przyczyn.
Pchnij otoczkę… obserwuj jej zgięcia.

Nadmyślenie, nadanalizowanie oddziela ciało od umysłu,
Powodując więdnięcie mej intuicji, zostawiając z tyłu wszystkie okazje.
Nakarmić mą wolę aby poczuć tą chwilę naglącą, żeby przekroczyć linię.
Wychylając się w pragnieniu uścisku przypadkowości.
Wychylając się by wziąć w objęcia cokolwiek mogącego nadejść.

Obejmuję me pragnienie poczucia rytmu,
poczuć się połączonym wystarczająco by móc kroczyć w bok i szlochać jak wdowa,
by szlochać jak wdowa, by zgłębiać siłę, by poświadczać piękna, by kąpać się w fontannie,
by huśtać się na spirali naszej boskości i wciąż być człowiekiem.

Z mymi stopy wysoko nad ziemią poruszam się,
między dźwiękami i szeroko otwieram się by wessać je do wewnątrz,
Czuję, jak poruszają się w poprzek mej skóry. Sięgam i wyciągam.
Sięgam po przypadkowość lub cokolwiek co mnie oszołomi.
I podążając za naszą wolą i wiatrem możemy zwyczajnie iść tam gdzie nikt nie był.
Sunąć będziemy po spirali do samego końca i możemy po prostu iść tam gdzie nikt nie był.
Koniec spirali. Nie przestawaj iść.

Tool – You Lied (Skłamałaś)

Zachodzące słońce świecić nie może, bo teraz Cię nie ma.
Wewnątrz snu me serce bije.
Wiesz, że próbowałaś to ukryć?
Nie mogłaś powiedzieć co masz na myśli? Oh…

Czas leczy rany, czas krzepnie wokół nas,
Niekończące się godziny zmarnowanych chwil.
Rozumiejąc, nie wymagając -
Twe oczy mówią co czujesz w środku.

Zachodzące słońce świecić nie może, bo teraz Cię nie ma.
Wewnątrz snu me serce bije.
Wiesz, że próbowałaś to ukryć?
Nie mogłaś powiedzieć co masz na myśli? Oh…

Skłamałaś!

KoRn – Alive(Żywy)

Nigdy nie mogę znaleźć sposobu
by odrzucić te ciemne myśli daleko stąd
Nie potrzebuję miejsca na ucieczkę
To jest rzucone w moją twarz codziennie
bo to jest cena, którą muszę zapłacić,
za to, co jest wewnątrz mojego umysłu
Żywy
Żyję
Nigdy nie ucieknę
od miejsc, wewnątrz
moje serce krzyczy w środku z dumą
Kiedy płaczę
Teraz przecieram te łzy
Kiedy umieram
Teraz żyję
Żywy
Drobne rzeczy żądlą mnie codziennie
Uczyń ból, tak lubię grać
Lepiej nie przekraczaj tej linii
Głosy w mojej głowie w połowie mi nie mówią
To jest coś, czego nie mogę odrzucić
Co jest wewnątrz mojego umysłu
Żyję
Nigdy nie ucieknę
od miejsc, wewnątrz
moje serce krzyczy w środku z dumą
Kiedy płaczę
Teraz przecieram te łzy
Kiedy umieram
Teraz żyję
(Czując się tak żywym)
Znalazłem swój czas
Błąkam się
Upadam z tego miejsca,
które myślałem, że opuściłem
Żywy
Żyję
Nigdy nie ucieknę
od miejsc, wewnątrz
moje serce krzyczy w środku z dumą
Kiedy płaczę
Teraz przecieram te łzy
Kiedy umieram
Teraz żyję

Tool – Jimmy

Jakie to było uczucie zobaczyć
Oblicze swojej własnej równowagi,
Nagle odwracające wzrok,
Pozostawiające Cię z martwymi i pozbawionymi nadziei

Jedenaście, i ona odeszła. ?
Jedenaście, gdy machaliśmy do siebie na pożegnanie.
Jedenaście stoi w miejscu,
Czekając na mnie aż go uwolnię
Wracając do domu.

Poruszając mnie dźwiękiem,
Otwierając mnie jednym gestem,
Wciągając mnie na dół, do środka,
Pokazując mi gdzie to wszystko się zaczęło.
Jedenaście.

Tak wiele czasu zajęło mi zrozumienie, że
To Ty byłaś głosem, który
Wzywał mnie do domu…
Pod martwym niebem Ohio,
Jedenaście czekało, i czekać będzie.
Broniąc swojego światła, i zastanawiając się…
Gdzie ja się do cholery podziewałem?
Śpiący, zagubiony i ogłupiony.
Tak się cieszę, że Cię znalazłem.
Jestem już rozbudzony i wracam do domu.

Trzymaj swoje światło,
Jedenaście.
Przeprowadź mnie delikatnie krok
Po kroku, po calu przez przepełnioną pamięć.
Przybędę, by uleczyć,
Tak szybko, jak tylko ból pozwoli, byśmy mogli
Ponownie się zjednoczyć i podążać dalej razem.
Trzymaj swe światło.
Jedenaście
Przeprowadź mnie delikatnie krok
Po kroku, po calu przez przepełnioną pamięć.
Aż Jeden i Jedna staną się Jednością, Jedenaście,
Więc świeć, dziecię, świeć.

Ja wracam do domu …

Kult – Czarne słońca

Coś tam było?
Człowiek!
Może dostał?
Może!

Coś tam było?
Człowiek!
Może dostał?
Może!

Kończy się tydzień, nie ma nadziei
Że następny coś jeszcze zmieni
Złość jest niedobra gdy z tobą stoję
Gdy ciebie widzę, gdy ciebie czuję
Kończy się rok i słuchaj słowa
By zacząć to wszystko od nowa
Obejrzyj to sobie, sam sobie odpowiedz

Sam sobie odpowiedz

Sam sobie odpowiedz

I czy tego chcesz, czy o to chodzi
Bym w złości tu przychodził
Porównaj to z resztą, wybierz wartość największą
Ja chciałbym zobaczyć to wszystko raz jeszcze
Raz jeszcze to wszystko zobaczyć ja chciałbym
Porównaj to z resztą, wybierz drogę najlepszą

Jak to jest, gdy wchodzisz w moją głowę
Co tutaj jest typowe, z tobą jest od nowa
Porównaj to z nami, czarnych słońc milionami
Czy warto jest, czy warte to wszystko
By czynić upadek
Porównaj to z resztą, wybierz drogę najlepszą

A w mojej głowie słońc milionami
Karuzela nocy lśni
Na niej jesteśmy sami
Ja i ty

Blink 182 – I Miss You..

(Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą,)

Halo tam, aniele z mojego koszmaru
Cieniu tła kostnicy
Niepodejrzana ofiara z doliny ciemności
My możemy żyć jak Jack i Sally jeśli zechcemy
Gdzie zawsze znajdziesz mnie
My możemy mieć Halloween w Bożonarodzeniowe Święta
I wieczorem będziemy życzyć sobie, aby to nigdy się nie skończyło
Będziemy życzyć sobie, aby to nigdy się nie skończyło

(Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą)
(Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą)

Gdzie jesteś, jest mi tak przykro
Nie mogę spać, nie mogę śnić dzisiaj
Ja potrzebuje kogoś i zawsze
Ta chora obca ciemność
Przychodzi, wkrada się, straszy cały czas
I kiedy wpatrywałem się, liczyłem
Pajęczyny wszystkich pająków
Łapiących rzeczy i wyjadających ich środki
Jak niezdecydowanie czy zadzwonić do Ciebie
I usłyszeć twój zdradliwy głos
Czy przyjdziesz do domu i zatrzymasz ten ból dziś wieczorem?
Zatrzymasz ten ból dziś wieczorem

Nie trać swojego czasu na mnie jesteś już tylko
Głosem w mojej głowie (Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą)
Nie trać swojego czasu na mnie jesteś już tylko
Głosem w mojej głowie (Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą)

Nie trać swojego czasu na mnie, jesteś już tylko
Głosem w mojej głowie (Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą)
Nie trać swojego czasu na mnie jesteś już tylko
Głosem w mojej głowie (Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą)

Nie trać swojego czasu na mnie, jesteś już tylko
Głosem w mojej głowie (Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą)
Nie trać swojego czasu na mnie jesteś już tylko
Głosem w mojej głowie (Tęsknie za Tobą, Tęsknie za Tobą)

placze

widzialem perlowe lzy starca
gdy sluchalem jego opowiesci
zmarnowanego zycia
przez jego wlasnych przyjaciol
widzialem spalone postacie swiata
i zycie spalone dookola
lzy spadaja mi na twarz
patrzac na swiat ten zniszczony
moje lzy nie tak perlowe
lecz tak samo smutnkiem przesiakniete
ze tak poprostu zniszczylismy swiat

rutyna??

zaniedbuje sie??
czy tylko swiat
przelewa mi sie
miedzy palcami
zaniedbuje sie??
czy to tylko
moje wlasne urojenie
zakorzenione

tesknie

nie ma Cie
juz tyle sekund
kropli lez
nie ma Cie

wciaz tesknie
kazdy kolejny dzien
tesknie
nie ma Cie

i deszcz splywa spokojnie
po szkle oczu mioch
ja wiem ze tam jestes
lecz tesknie bo nie ma Cie

kwiat ciszy i placzu

cichutko
na brzegu
mala istotka siedzi
burzac
lez kroplami
idealna powloke wody
tak cicho
placze
echem odbijanym
od wody
tak mocno
teskni
za uczuciem
dawno straconym

az kwiat
blekityny zakwitnie
na brzegu
gdzie siedziala istotka
wspominac bedzie
zatracone dziecko slonca
kwiat ciszy i placzu
lzami trzymany
przy zyciu
tak wolno
kolysac sie bedzie
ogrzewany promieniami slonca
trwac tak juz bedzie na zawsze
tam gdzie siedzla istotka


  • RSS