samebody blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2003

SLIPKNOT

Jesteś w błędzie, jesteś pojebany,
jesteś przereklamowany
Wydaje mi się że będę chory i to przez ciebie
To jest koniec WSZYSTKIEGO
Ty jesteś końcem WSZYSTKIEGO
Nie spałem od kiedy się obudziłem
i dowiedziałem się że całe moje życie bylo kłamstwem, skurwielu
To jest koniec WSZYSTKIEGO
Ty jesteś końcem WSZYSTKIEGO

Szara skóra, mogę malować cierpieniem
Znaczę drogę na moich ramionach twoją pogardą
Każdy dzień jest taki sam – JA KOCHAM, TY NIENAWIDZISZ
Ale wydaje mi się że już mi nie zależy…
Rozwiązuję moje problemy ostrzem
Kiedy moje oczy zmieniają kolor z niebieskich na szare
Bóg, najgorsza rzecz jaka mi się dziś przydarzyła
Ale wydaje mi się że już mi nie zależy…

ZOSTAW TROCHĘ DLA MNIE.
TO JEST WŁAŚNIE TO CO LUBIĘ.
CHCĘ SIĘ ZABAWIĆ, PRZECIEŻ WIESZ, ŻE TO JUŻ CZAS.
SLYSZĘ JAKIES WOŁANIE, COS MNIE WZYWA
OSUWAM SIĘ CORAZ NIŻEJ I NIC NIE MOGĘ NA TO PORADZIĆ.
NO DALEJ
JUŻ SIĘ ZACZĘŁO!
ZOBACZYSZ, TO WSZYSTKO MOJA WINA.
ANIOŁOWIE WBIJAJA WE MNIE SZTYLETY OD WEWNATRZ
NIC SIĘ NIE ZMIENIA, WSZYSTKO TYLKO UKŁADA SIĘ W NIECO INNYM PORZADKU.
POWSTRZYMAJ MNIE TYM RAZEM!
KIEDYS POTRAFIŁEM SIĘ PRZED TYM BRONIĆ, DLACZEGO TERAZ NIE POTRAFIĘ WALCZYĆ?
NIGDY NIE UDAŁO MI SIĘ WYGRAĆ.
NIE MOGĘ ZNIESĆ SAMEGO SIEBIE
NIE MOGĘ ZNIESĆ SIEBIE, NIE WALCZĘ, NIE LUBIĘ SIEBIE.
SŁYSZĘ JAKIES WOŁANIE, COS MNIE WZYWA…
ZOBACZYSZ, TO WSZYSTKO MOJA WINA.
ANIOŁOWIE WBIJAJA WE MNIE SZTYLETY OD WEWNATRZ
NIC SIĘ NIE ZMIENIA, WSZYSTKO TYLKO UKŁADA W NIECO INNYM PORZADKU.
POWSTRZYMAJ MNIE TYM RAZEM.
CHOĆ TEN JEDEN RAZ, CHOĆ TEN JEDEN RAZ
ZATRZYMAJ MNIE.
NIE POZWÓL MI NA TO
POWSTRZYMAJ MNIE TYM RAZEM
NIE POZWÓL MI NA TO
NO DALEJ! JUŻ SIĘ ZACZĘŁO!…

NA GÓRZE RÓŻE NA DOLE FIOŁKI

A PO NAS WSZYSTKICH ZOSTANIE PROCH

DZIECIĘCE RYMOWANKI, WIERSZYKI

POBRZMIEWAJĄCE MI W GŁOWIE

WRACAM DO DZIECIŃSTWA, GDY KARMILI MNIE NIMI JAK ŁYŻECZKĄ

PRZEMOC, TAK SKRYWANA WYSZŁA WRESZCIE NA JAW
TO CIEMNOŚĆ, KTÓRA ZDAJE SIĘ BYĆ RZECZYWISTOŚCIĄ
SPÓJRZ NA STRONY, KTÓRE ZRODZIŁY TO
CAŁE ZŁO

CZASAMI, W PEWIEN SPOSÓB CZEGOS NIENAWIDZĘ
TO COS, CO SPONIEWIERANE LEŻY NA PODŁODZE
MYSLISZ, ŻE TU CHODZI O MNIE?
TO CO JEST WE MNIE, W SRODKU
I NIGDY SIĘ NIE DOWIEM CO TO WŁASCIWIE JEST
WIĘC DAJ MI COS PRAWDZIWEGO, COS CO ISTNIEJE NAPRAWDĘ
BO NIGDY, NIGDY NIE DOWIEM SIĘ O CO TU CHODZI
GDZIEKOLWIEK BYM SIĘ NIE ZNALAZŁ, ZAWSZE CZEGOS W PEWIEN
SPOSÓB NIENAWIDZĘ, I TAK JEST KAŻDEGO DNIA
ZNÓW CZUJE SIĘ OBDARTY ZE WSZYSTKIEGO.
DLACZEGO TKWI WE MNIE TO GÓWNO
TERAZ WSZYSCY SIĘ DOWIEDZA, WIĘC STRACH TO WSZYSTKO CZEGO OD CIEBIE CHCĘ,
BO TERAZ CALE TO GÓWNO WYJDZIE NA JAW.
BÓG MNIE NIENAWIDZI, TYM BARDZIEJ IM WIĘCEJ Z TEGO WSZYSTKIEGO ROZUMIEM
KTO CHCIAŁBY PRZEJRZEĆ NA OCZY?
BÓG MI POWIEDZIAŁ, ŻE TAKIE JUŻ JEST TO MOJE ŻYCIE, ACH ROZUMIEM, JUŻ WSZYSTKO JASNE
BÓG MNIE NIENAWIDZI, TYM BARDZIEJ IM WIĘCEJ Z TEGO WSZYSTKIEGO ROZUMIEM
KTO CHCIAŁBY PRZEJRZEĆ NA OCZY?
BÓG MI POWIEDZIAŁ, ŻE TAKIE JUŻ JEST TO MOJE ŻYCIE, ACH ROZUMIEM, JUŻ WSZYSTKO JASNE.
KAŻDEGO DNIA NIE OPUSZCZA MNIE TO UCZUCIE, ŻE COS POCHŁANIA MNIE OD SRODKA
POZBAWIONO MNIE JAKIEJS CZĘSCI MNIE SAMEGO
NIE ODPOWIADAJA MI TE WASZE SMIERCIONOSNE ZASADY
NIE MA DNIA, ŻEBYM NIE CZUŁ W SOBIE TAKIEJ PUSTKI I ZAWSZE PRZEGRYWAM,
NIGDY NIE TEGO NIE ZOBACZYSZ, WIĘC ZATAŃCZ ZE MNA
WIĘC ZATAŃCZ ZE MNA…
BÓG MNIE NIENAWIDZI…


  • RSS